Wielkie reformy piłkarskie

Ostatnie lata to wiele zmian w międzynarodowych strukturach piłkarskich i całym biznesie około futbolowym. Pieniądze wydawane na gaże dla największych gwiazd czołowych europejskich klubów zaczęły przebijać kolejne granice, tak samo jak sumy transferowe. Zmienia się jednak także sama organizacja lig i najważniejszych zawodów – zwłaszcza międzynarodowych. Kluby piłkarskie o największym potencjale marketingowym i sportowym postanowiły m.in. o zmianie formatu Ligi Mistrzów. Od tego sezonu jeszcze trudniej jest awansować zespołom spoza piątki czołowych lig Europy i to Premier League, Primera Divison, Bundesliga, Seria A oraz Ligue 1 mają teraz jeszcze więcej klubów na etapie grupowym tej rywalizacji.

Zmieniło się także formatowanie samego produktu telewizyjnego. W przeszłości wieczór z Champions League oznaczał możliwość transmitowania tylko jednego meczu przez daną stację, ponieważ wszystkie mecze planowane były na godzinę 20:45. Od tego sezonu Champions League gra dwa razy dziennie, o godzinie 18:00 i 21:00, przez co producenci i nadawcy telewizyjni skłonni byli zapłacić za prawa do transmisji kolejnych sezonów Ligi Mistrzów rekordowe pieniądze. To jednak nie koniec atrakcji, o których myślą FIFA i UEFA. Jakie reformy piłkarskie czekają za rogiem?

Super liga i gra na innych kontynentach

Coraz częściej jako sposób na wyciśnięcie jeszcze większej liczby środków z praw do transmisji telewizyjnych wskazuje się rozgrywanie niektórych istotnych meczów w godzinach prime time dla rynku azjatyckiego lub amerykańskiego. Przesunięcie godziny rozegrania El Classico na 12:00 w południe czasu europejskiego może oburzać niektórych hiszpańskich kibiców czy piłkarzy, ale z biznesowego punktu widzenia otwiera za jednym zamachem dostęp do bardzo intratnych rynków wschodnich i zachodnich. Mecz o Superpuchar Hiszpanii został rozegrany w tym roku na stadionie w Maroko, natomiast władze hiszpańskiej federacji piłkarskiej już teraz sprawdzają czy możliwe jest rozgrywanie meczów La Liga w USA.

Analitycy rynku medialnego wiedzą jak zarobić na turniejach klubowych jeszcze więcej pieniędzy. Przede wszystkim potrzeba z nich wyeliminować mecze ze słabymi i przeciętnymi drużynami, których nazwy nikomu na świecie nic nie mówią, a prezentowany poziom sportowy odbiega zdecydowanie od tego, co wszyscy pasjonaci piłkarscy chcą oglądać. Dlatego już teraz zapowiada się stworzenie SuperLigi – ponadkontynentalnych rozgrywek dla absolutnego topu klubów na świecie, z których to gigantyczne dochody byłyby dzielone wyłącznie w tym zamkniętym gronie elitarnych zespołów.